• CZEKOCYNAMON
  • CZEKOCYNAMON

CZEKOCYNAMON

57,00 zł
Dodaj do ulubionych
98,5% Składników pochodzenia naturalnego
Uwaga! Pierwsze wykręcenie Czekocynamonu przeprowadzamy łagodnie, powolutku. Nie chcemy, żeby nam się wystraszył ;). Staramy się również nie wykręcać go do samego końca, ponieważ mechanizm, który pozwala mu poruszać się w górę i w dół, jest precyzyjny i bardzo wrażliwy na szaleństwa - takie manewry mogą go zatem przerosnąć ;).

Rozgrzej balsam we wnętrzu dłoni, kilkukrotnie energicznie pocierając.
Aplikuj na suche miejsca poprzez smarowanie bezpośrednio z opakowania (tak, dokładnie tak, jak klejem w sztyfcie) lub aplikuj na dłonie i to nimi rozprowadź balsam na potrzebujących partiach ciała.
Sztyft można swobodnie wykręcać i ponownie wkręcać do opakowania.

Przechowuj w miejscu chłodnym, suchym i zacienionym.
Nie stosuj u dzieci poniżej 3 roku życia.

Waga: 75 g

Produkt rzemieślniczy

 

I znów! Znów nieoddawalny, znów modyfikowany do upadłego, aż się udał i jesteśmy szczęśliwe. 

Słodki, nietuczący, totalnie na zimę - czekocynamonowy efekt awantury firmowej. 

Bo miała być czekolada po prostu, czekolada głęboka, mleczna, pachnąca domowym brownies, które zawsze pieką u nas dziewczyny z działu przesyłek. I już byłaby czekolada, gdyby frakcja warszawska nie zażądała cynamonu. 

- "Cynamonu? Serio?" - awanturowałam się, grzebiąc w tej recepturze po raz setny. 

- "Dobra, dobra! Zrobimy test, badanie na klientach profesjonalne, które wykaże rzeczowo, że ten cynamon się nie przyjmie w ogóle, bo jest tu zbędny jak marynarze w Płocku."

I pytałyśmy klientów raz za razem, a potem to już wiadomo co było i mamy Czekocynamon, co potraktowałam (ja - Ania) jako szansę na pokazanie, że wbrew obiegowej opinii nie jestem uparta i słucham oraz analizuję i wyciągam wnioski (ha!).

A teraz do rzeczy:

Maksymalnie odżywczy, regenerujący i bardzo treściwy balsam w sztyfcie, ratujący wszelkie suchości. 

Jest jak wielka pomadka ochronna, ale nie tylko do ust (choć usta pielęgnuje pierwszorzędnie*). 

Uratuje spierzchnięte dłonie, suche stopy czy łydki oraz pękające łokcie i złagodzi spustoszenia dokonane podczas uprawiania sportów wodnych. 

Ochroni skórę przed wiatrem i zimnem również na nartach, sankach czy snowboardzie. 

Natychmiastowo przyniesie ulgę suchej i podrażnionej skórze, odżywiając ją i poprawiając poziom nawilżenia. 

Olej abisyński - niech go cholera, taki drogi, ale zacny, więc jest podstawą tego sztyftu - zmiękcza i uelastycznia podrażniony naskórek, wygładza skórę i chroni ją przed przesuszeniem.

Masło kakaowe, shea i illipe, wspierane przez wosk pszczeli, tworzą na skórze ochronną warstwę, nie dopuszczając do utraty wody. 

Witamina E regeneruje pięknie i w ogóle robi samo dobro od lat pozostając nie bez powodu kosmetycznym evergreenem.

Krótko rzecz ujmując - Czekocynamon zrobi co trzeba, nie przyprawiając nas o efekt "wszystkosiędomnielepi". 

Najlepszy, przebadany dermatologicznie, kompaktowy i higieniczny w użytkowaniu.

Wygodnie się aplikuje i lubi podróżować. 

Formuła sztyftu sprawia, że jest bardzo wydajny - aplikujemy tylko tyle, ile potrzebujemy. Czeko jest u z a l e ż n i a j ą c y.

*Stosowany do ust potrafi pomóc nawet tym najbiedniejszym - oblizywanym na wietrze. Należy się jednak przygotować na podejrzliwe spojrzenia publiczności, która w zaskoczeniu obserwuje nas, kiedy z zadowoleniem smarujemy usta "antyperspirantem" ;)).

---

Nie stosować u dzieci poniżej 3 roku życia.

---

Powyższy produkt jest produktem rzemieślniczym, przygotowywanym z olejów i maseł roślinnych - jego zapach i konsystencja mogą się więc nieznacznie różnić w zależności od partii.

---

Ponieważ nasze kosmetyki przygotowywane są z naturalnych składników (niekiedy wzbogacane kosmetycznym aromatem) u osób uczulonych na poszczególne ich składniki mogą powodować reakcje alergiczne. W przypadku wystąpienia reakcji alergicznej prosimy o natychmiastowe zaprzestanie korzystania z produktu i zgłoszenie nam tej reakcji na sklepik@ministerstwodobregomydla.pl

Przedstawiamy wyniki badań aplikacyjnych i aparaturowych*:

- Czekocynamon zmiękcza i regeneruje skórę suchą, szorstką 

- wygładza i przynosi ulgę skórze podrażnionej, suchej

- podnosi poziom nawilżenia skóry

- tworzy barierę chroniącą przed wiatrem, mrozem i zimnem

- wygodnie się aplikuje, nie brudząc przy tym dłoni

- badania dermatologiczne wykazały dodatkowo, że sztyft może być stosowany przez osoby o atopowej i wrażliwej skórze (z wyjątkiem osób, u których występuje alergia na którykolwiek ze składników balsamu)

 

* Badania aplikacyjne i aparaturowe (Corneometr, Sebumetr, Visioscan), przeprowadzone przez niezależne laboratorium na grupie 40 osób w wieku 22-70 lat, o skórze wrażliwej, atopowej, bez udokumentowanej alergii skórnej.

 

 

Opinie naszych klientów
Średnia ocena w oparciu o 13
5/5
Agata, Warszawa
coś niesamowitego - pachnie cały dzień, nie klei się i doskonale chroni. ta kombinacja zapachów jest cudowna! na pewno będę kupować regularnie.
5/5
Joanna, Zgierz
Połączenie czekolady i cynamonu jest zaskakującym strzałem w moje jesienne przygotowanie by przetrwać chłód i ciągły deszcz. Na pocieszenie i dla nawilzenia(bo jest doskonały, jak one wszystkie) stosuje wciąż- zniewolona!
5/5
Adriana, PIASECZNO
Nie wiem co dziewczyny tam dodały ale to mnie uzależnia - stawiam sobie na stole i wącham :) stosuję też czasem na usta i wierzch dłoni! Bardzo fajny pomysł na upominek bo piękny design:)
5/5
Nikolina, Ksawerów
Miłość od pierwszego dotyku! Cudowny zapach,niesamowicie bogata konsystencja. Mój nowy przyjaciel na zawsze!
4/5
Paulina, Wrocław
Dla samego zapachu kupiłabym go jeszcze z 10 razy! Pachnie obłędnie niczym świeżo upieczone ciastka, dobra czekolada. Poprawia zapachem najgorszy humor! Jednak nie jestem przekonana co do samego smarowania. Wchłania się w sumie w nanosekundę, jednak nie za bardzo sprawdza się w smarowaniu ust. Na wewnętrzną stronę dłoni nie polecam. To nie jest taki typowy balsam do wcierania, wklepywania, wmasowywania. Dla samego zapachu, poręczności i doznań - polecam. Choć wolałabym ten zapach we "wklepywalnej" formule :)
5/5
Ewelina, Łukta
Bardzo smakowity zapach jak słodka biała czekolada, wszystko na plus :) natomiast banan moim zdaniem lepiej sie rozsmarowywuje. Polecam
3/5
Agnieszka, Warszawa
Niestety, ale nie do końca jestem zadowolona z tego produktu. W pierwszych dwóch tygodniach używałam go bardzo często, żeby sprawdzić, czy odczuję przypisane mu właściwości. Poniżej moje wnioski: Minusy: - lekko się klei, - dość słabo się wchłania, - najgorsze - zbiera się na nim sporo zanieczyszczenia z powietrza. Przed każdym użyciem należy zetrzeć górną warstwę. Plusy: - opakowanie - zapach
3/5
Sylwia, Rzeszotary
Pierwsze wrażenie: cudowny zapach, ciekawy aplikator. Niestety balsam pozostawia na skórze klejącą warstwę. Nie czuć efektu nawilżenie i odżywienia (skóra mimo częstego stosowania nadal jest przesuszona- o wiele lepiej sprawdza się mus z lnem). Dodatkowo aplikacja za pomocą sztyftu pomimo iż wygodna, powoduje zbieranie wszystkich zanieczyszczeń i pozostawianie ich na sztyfcie. Produkt zupełnie się nie sprawdził, może efekt klejenia i brak nawilżenia to kwestia dodania w mojej partii produktu innych proporcji (ponieważ produkty robione są ręcznie). Czytałam wszystkie opinie o produkcie i nie rozumiem, dlaczego u mnie się nie sprawdził. Wiązałam z tym produktem duże nadzieje po przetestowaniu innych produktów marki.
5/5
Agnieszka, Zabrze
Uwielbiam ją, uwielbia syn, uwielbia mąż. Ja stosuję do całego ciała, syn smaruje swoje atopowe policzki, a mąż wiecznie przesuszone środkami chemicznymi dłonie. Zaczęło się od jednego wspólnego sztyftu, który miał być tylko mój
5/5
Emilia, Warszawa
Genialny! Uratował bardzo wysuszone okolice ust pewnego kawalera. Nie pomagało nic, aż z ratunkiem nadszedł CZEKOCYNAMON, który został mi skradziony (przez jegomościa) zaraz po pierwszym użyciu. Mówi że nie odda, więc chyba nie zostało mi nic innego jak tylko kolejne zakupy w Ministerstwie. Gorąco polecam!!
5/5
Karolina, Szczecin
W okresie przesuszonych ust i rąk w domu rozlega się ciągle - ''gdzie jest czarna szmina?''; ;) a że rozmiarów jest słusznych, zawsze się znajduje! Kochamy ją wszyscy - Maluchy i Starszaki.
5/5
Dominika, Łódź
Odkrycie wszechczasów! Balsam pachnie tak, że nawet mój chłop, którego za nic w świecie nie dało się przekonać do posmarowania dłoni balsamem, oznajmia mi od kilku dni:''daj no ten śmieszny dezodorant''. To mówi samo za siebie. Jest cudowny, nawilża na długo i w końcu go nie zgubię! Bo jest zwyczajnie za duży, by dać się zgubić. Na pewno kupię ponownie :)
5/5
Iwona, Olsztyn
Mój jesienno-zimowy ''must have''. Cudowny, delikatny cynamonowy zapach!
Pytania naszych klientów
Czy sztyfty mogą być stosowane do twarzy?
Ze względu na wysoką zawartość maseł i wosków i ich potencjał zapychający, nie polecamy stosować sztyftów na skórę twarzy - z drobnymi wyjątkami w postaci przesuszonych i spierzchniętych ust, czy np. nosa podrażnionego od mrozu i częstego dmuchania w chusteczkę ;) Natomiast niektórzy nasi klienci używają sztyftów do twarzy zimą, jako ochronę przed silnym mrozem i wiatrem, np. podczas uprawiania sportów zimowych.
Czy pozostawiają na skórze film ochronny? Czy długo się wchłaniają, czy nadają się do stosowania latem?
Tak, sztyfty zostawiają na skórze delikatną warstwę ochronną. Stworzyliśmy je z myślą o stosowaniu punktowym, do najbardziej przesuszonych i spierzchniętych partii skóry czy narażonych na działanie czynników atmosferycznych, więc niecałkowite wchłanianie się i pozostawianie filmu ochronnego jest celem jak najbardziej zamierzonym :) Jeśli nie przepadają Państwo za takim efektem, polecamy spośród całej czwórki wybrać Banana, który nie zawiera wosku pszczelego i ma nieco lżejszą, szybciej wchłaniającą się formułę. Z tego samego powodu Banan również najlepiej sprawdza się latem, a także w przypadku skór, które nie są aż tak przesuszone.
Czy rozważacie wprowadzenie do sprzedaży wkładów do sztyftów (refill)?

Napełnianie raz wykorzystanych sztyftów zapasowymi wkładami nie jest niestety wykonalne, ze względu na to, na jakich zasadach działają tego typu opakowania :( Aby mechanizm wewnątrz szyftu płynnie wysuwał zawartość przy obracaniu pokrętła, niezbędne jest “zatopienie” go podczas wlewania do opakowania jeszcze płynnej masy. Co więcej, gdy już raz wykręcimy sztyft do samego końca, mechanizm może odmówić wkręcenia z powrotem do środka - być może pamiętacie to Państwo ze szkolnych czasów i zmagań z klejami w sztyfcie, które, raz wykręcone do końca, trzeba było wpychać z powrotem do środka palcem ;)

Czy mogę przewieźć sztyft w bagażu podręcznym w samolocie?
Sztyft jest produktem w postaci stałej, którego zawartość określa się w jednostkach wagi, a nie pojemności. Nie widzimy więc powodu, aby ktoś uznał 75 gramów sztyftu jako płyn powyżej 100 ml i zabronił wniesienia go na pokład samolotu. Nie zdarzyło nam się spotkać z koniecznością wyrzucenia sztyftu podczas kontroli bagażu podręcznego, a nasze własne, osobiste egzemplarze latały z nami nie raz :)
Jeśli mają Państwo pytania związane z wybranym produktem, prosimy zamieścić je w formularzu. Odpowiemy mailowo w ciągu 48h, a zadane pytanie pojawi się w tej zakładce, aby pomóc innym klientom w wyborze :)
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel