• CZEKOCYNAMON
  • CZEKOCYNAMON

CZEKOCYNAMON

57,00 zł
Dodaj do ulubionych

Uwaga! Pierwsze wykręcenie Czekocynamonu przeprowadzamy łagodnie, powolutku. Nie chcemy, żeby nam się wystraszył ;) Staramy się również nie wykręcać go do samego końca, ponieważ mechanizm, który pozwala mu poruszać się w górę i w dół, jest precyzyjny i bardzo wrażliwy na szaleństwa - takie manewry mogą go zatem przerosnąć ;).

Rozgrzej balsam we wnętrzu dłoni, kilkukrotnie energicznie pocierając.
Aplikuj na suche miejsca poprzez smarowanie bezpośrednio z opakowania (tak, dokładnie tak, jak klejem w sztyfcie) lub aplikuj na dłonie i to nimi rozprowadź balsam na potrzebujących partiach ciała.
Sztyft można swobodnie wykręcać i ponownie wkręcać do opakowania.

Przechowuj w miejscu chłodnym, suchym i zacienionym.

Nie stosuj u dzieci poniżej 3 roku życia.

Waga: 75 g

Produkt w całości przygotowywany ręcznie.

 

I znów! Znów nieoddawalny, znów modyfikowany do upadłego, aż się udał i jesteśmy szczęśliwe. 

Słodki, nietuczący, totalnie na zimę - czekocynamonowy efekt awantury firmowej. 

Bo miała być czekolada po prostu, czekolada głęboka, mleczna, pachnąca domowym brownies, które zawsze pieką u nas dziewczyny z działu przesyłek. I już byłaby czekolada, gdyby frakcja warszawska nie zażądała cynamonu. 

- "Cynamonu? Serio?" - awanturowałam się, grzebiąc w tej recepturze po raz setny. 

- "Dobra, dobra! Zrobimy test, badanie na klientach profesjonalne, które wykaże rzeczowo, że ten cynamon się nie przyjmie w ogóle, bo jest tu zbędny jak marynarze w Płocku."

I pytałyśmy klientów raz za razem, a potem to już wiadomo co było i mamy Czekocynamon, co potraktowałam (ja - Ania) jako szansę na pokazanie, że wbrew obiegowej opinii nie jestem uparta i słucham oraz analizuję i wyciągam wnioski (ha!).

A teraz do rzeczy:

Maksymalnie odżywczy, regenerujący i bardzo treściwy balsam w sztyfcie, ratujący wszelkie suchości. 

Jest jak wielka pomadka ochronna, ale nie tylko do ust (choć usta pielęgnuje pierwszorzędnie*). 

Uratuje spierzchnięte dłonie, suche stopy czy łydki oraz pękające łokcie i złagodzi spustoszenia dokonane podczas uprawiania sportów wodnych. 

Ochroni skórę przed wiatrem i zimnem również na nartach, sankach czy snowboardzie. 

Natychmiastowo przyniesie ulgę suchej i podrażnionej skórze, odżywiając ją i poprawiając poziom nawilżenia. 

Olej abisyński - niech go cholera, taki drogi, ale zacny, więc jest podstawą tego sztyftu - zmiękcza i uelastycznia podrażniony naskórek, wygładza skórę i chroni ją przed przesuszeniem.

Masło kakaowe, shea i illipe, wspierane przez wosk pszczeli, tworzą na skórze ochronną warstwę, nie dopuszczając do utraty wody. 

Witamina E regeneruje pięknie i w ogóle robi samo dobro od lat pozostając nie bez powodu kosmetycznym evergreenem.

Krótko rzecz ujmując - Czekocynamon zrobi co trzeba, nie przyprawiając nas o efekt "wszystkosiędomnielepi". 

Najlepszy, przebadany dermatologicznie, kompaktowy i higieniczny w użytkowaniu.

Wygodnie się aplikuje i lubi podróżować. 

Formuła sztyftu sprawia, że jest bardzo wydajny - aplikujemy tylko tyle, ile potrzebujemy. Czeko jest u z a l e ż n i a j ą c y.

*Stosowany do ust potrafi pomóc nawet tym najbiedniejszym - oblizywanym na wietrze. Należy się jednak przygotować na podejrzliwe spojrzenia publiczności, która w zaskoczeniu obserwuje nas, kiedy z zadowoleniem smarujemy usta "antyperspirantem" ;)) 

---

Nie stosować u dzieci poniżej 3 roku życia.

---

Powyższy produkt przygotowywany jest w całości ręcznie z olejów i maseł roślinnych - jego zapach i konsystencja mogą się więc nieznacznie różnić w zależności od partii.

---

Ponieważ nasze kosmetyki przygotowywane są z naturalnych składników (niekiedy wzbogacane kosmetycznym aromatem) u osób uczulonych na poszczególne ich składniki mogą powodować reakcje alergiczne. W przypadku wystąpienia reakcji alergicznej prosimy o natychmiastowe zaprzestanie korzystania z produktu i zgłoszenie nam tej reakcji na sklepik@ministerstwodobregomydla.pl

Czekocynamonowy sztyft do ciała:

- zmiękcza i regeneruje skórę suchą, szorstką, 

- wygładza i przynosi ulgę skórze podrażnionej, suchej,

- podnosi poziom nawilżenia skóry,

- tworzy barierę chroniącą przed wiatrem, mrozem i zimnem,

- wygodnie się aplikuje, nie brudząc przy tym dłoni.

Formuła sztyftu sprawia, że balsam jest bardzo wydajny - aplikujemy tyle, ile potrzebujemy :)

Opinie naszych klientów
Średnia ocena w oparciu o 8
5/5
Ewelina, Łukta
Bardzo smakowity zapach jak słodka biała czekolada, wszystko na plus :) natomiast banan moim zdaniem lepiej sie rozsmarowywuje. Polecam
3/5
Agnieszka, Warszawa
Niestety, ale nie do końca jestem zadowolona z tego produktu. W pierwszych dwóch tygodniach używałam go bardzo często, żeby sprawdzić, czy odczuję przypisane mu właściwości. Poniżej moje wnioski: Minusy: - lekko się klei, - dość słabo się wchłania, - najgorsze - zbiera się na nim sporo zanieczyszczenia z powietrza. Przed każdym użyciem należy zetrzeć górną warstwę. Plusy: - opakowanie - zapach
3/5
Sylwia, Rzeszotary
Pierwsze wrażenie: cudowny zapach, ciekawy aplikator. Niestety balsam pozostawia na skórze klejącą warstwę. Nie czuć efektu nawilżenie i odżywienia (skóra mimo częstego stosowania nadal jest przesuszona- o wiele lepiej sprawdza się mus z lnem). Dodatkowo aplikacja za pomocą sztyftu pomimo iż wygodna, powoduje zbieranie wszystkich zanieczyszczeń i pozostawianie ich na sztyfcie. Produkt zupełnie się nie sprawdził, może efekt klejenia i brak nawilżenia to kwestia dodania w mojej partii produktu innych proporcji (ponieważ produkty robione są ręcznie). Czytałam wszystkie opinie o produkcie i nie rozumiem, dlaczego u mnie się nie sprawdził. Wiązałam z tym produktem duże nadzieje po przetestowaniu innych produktów marki.
5/5
Agnieszka, Zabrze
Uwielbiam ją, uwielbia syn, uwielbia mąż. Ja stosuję do całego ciała, syn smaruje swoje atopowe policzki, a mąż wiecznie przesuszone środkami chemicznymi dłonie. Zaczęło się od jednego wspólnego sztyftu, który miał być tylko mój
5/5
Emilia, Warszawa
Genialny! Uratował bardzo wysuszone okolice ust pewnego kawalera. Nie pomagało nic, aż z ratunkiem nadszedł CZEKOCYNAMON, który został mi skradziony (przez jegomościa) zaraz po pierwszym użyciu. Mówi że nie odda, więc chyba nie zostało mi nic innego jak tylko kolejne zakupy w Ministerstwie. Gorąco polecam!!
5/5
Karolina, Szczecin
W okresie przesuszonych ust i rąk w domu rozlega się ciągle - ''gdzie jest czarna szmina?''; ;) a że rozmiarów jest słusznych, zawsze się znajduje! Kochamy ją wszyscy - Maluchy i Starszaki.
Pytania naszych klientów
Jeśli mają Państwo pytania związane z wybranym produktem, prosimy zamieścić je w formularzu.
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel