Słowo "opiekun" wydaje się nam być kluczowe w sprawie. 

Nie szukamy zwykłej sklepowej. 
Szukamy miłośnika ludzi, handlu i kosmetyków naturalnych.

Ministerialny sklepik jest mikroorganizmem regulowanym nie tylko przez ogólną koniunkturę i gospodarczy up and down ale i przez pory roku, mniejsze zmiany pogody, nastroje klientów i występowanie Świąt, w których ogólnie przyjętym prezentem wydają się być miłe, ręcznie wyrabiane kosmetyki. 

W takim mikrosklepiku każdy musi być każdym bo w jednej chwili jest z nami dziesięciu stałych, zaprzyjaźnionych klientów, którym trzeba opowiedzieć o wszystkich nowościach, a w drugiej pakujemy puste skrzynki na paletę i trzeba mieć krzepę oraz ruchy. 

Jest się tutaj trochę sprzedawcą ale przede wszystkim opowiadaczem i słuchaczem historii. 

Jest się też trochę ogrodnikiem (bo z każdym dniem przybywa nam kwiatów), trochę porządkowym (w sklepie zawsze jest coś do sprzątania), zaopatrzeniowcem (bo należy dbać o to by niczego na półkach nie zabrakło) i realizatorem pakowań prezentowych (co obliguje do posiadania odrobiny umiejętności manualnych). 

Trzeba mieć pogodę ducha, piękną kulturę osobistą, ładnie się wysławiać i uśmiechać oczyma. 

Trzeba też być wytrwałym i cierpliwym ( w końcu w ofercie mamy niewiele ponad dwadzieścia produktów więc bezustannie opowiadamy klientom o tym samym). 

Trzeba się komunikować w języku angielskim i nie bać się ciężkiej pracy. 

Trzeba umieć upilnować Anię żeby nie wyjadała wszystkich przeznaczonych dla klientów ciastek i nie przelewała kwiatów, bo później Sylwia krzyczy, że robią się brązowe i więdną.

Oraz mieć wolne wieczory. Wieczory są ważne bo sklepik otwarty jest do późna. I grudnie. W grudnie siedzimy po godzinach. 

Na koniec - a nawet na początek wszystkiego - należy dobrze pracować w grupie. Jesteśmy dobrą, zgraną ekipą i nade wszystko tego chcemy się trzymać.

Szukamy więc Opiekuna sklepu. 
Kogoś, kto codziennie stanie w szatni na zapleczu, założy sklepowy fartuszek i pomyśli sobie, że oto znów jest u siebie. 
A potem złapie za mop żeby umyć podłogę, wytrze kurze, wyłoży brakujące produkty na półki, złoży zamówienie w szczecińskiej centrali, obsłuży kolejkę klientów, przygotuje towar na niedzielne targi, przesadzi paproć i znów zmyje podłogę bo w deszcz się błoto nosi do środka (w międzyczasie odpowiadając na pytania i wątpliwości kolejnych klientów).
Oferujemy kulturalną formę zatrudnienia czyli umowę o pracę w wymiarze 8 godzin dziennie, zdezorganizowaną ale pogodną szefową i przytulne stanowisko pracy.

Prosimy o przesyłanie maili opatrzonych tytułem WARSZAWA zawierających CV z aktualną fotografią na adres:
pracujzwariatami@ministerstwodobregomydla.pl 
Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi osobami.
Prosimy również o podawanie ogłoszenia dalej jeśli czują Państwo, że znają kandydata na naszego opiekuna :).s

Ściskamy mocno,
ekipa Ministerstwa Dobrego Mydła